KONTAKT:

euchenia@onet.eu
tel.: 608 023 488


czwartek, 18 grudnia 2014

Talizman

Niektóre słowa mają niemal magiczną moc? Czy tylko sami ją projektujemy? A imiona? Z pewnością są bardzo ważne i od zawsze przywiązuje się do nich ogromne znaczenie. No właśnie... a charakter i osobowość, zdolności, "przeznaczenie"... imię je determinuje, czy odbija jak lustro... świecimy własnym blaskiem czy bardziej księżycowym? Nie mam pojęcia.

W tej gonitwie by zdążyć ze śniegiem ... w "pitstopach" ;) testowałam nowe narzędzia, własną pamięć na temat technik różnych, fascynację miedzią i jej właściwościami w różnych formach.
Teraz sprawdzam pewne piękne słowo... czy ma magiczną moc i co mi przyniesie... zobaczy się, na razie jest moim talizmanem (amuletem?)

Najpierw naszyjnik. Malutkie wałeczki z hematytu barwionego na ciemno turkusowy kolor. Na jednym sznureczku zawieszone wycinane ręcznie we wzorki niewielkie miedziane blaszki. Bardzo lubię się nimi bawić i co jakiś czas podgrzewam palnikiem (nie, nie na sobie ;)))) żeby zobaczyć jakie kolory tym razem wydobędzie z siebie ten piękny metal i sama jeszcze nie wiem, które są ładniejsze. Naszyjnik jest niewielki, taki do noszenia na codzień - prawie nic nie waży i pasuje do różnych ciuchowych konfiguracji







A drugi projekcik trochę poważniejszy.
Miedziane i stalowe siateczki, zapięcia z brązu, zawieszki do kolczyków i drucikowe ornamenty na bransolecie ze srebra. Oprócz fragmentów kuleczkowego łańcuszka w kolczykach... wszystkie pozostałe elementy... normalnie... tymi rencami... no dobra, bo pęknę z tej dumy ;D







A dlaczego taka elegancja? A dlatego że czeka mnie szczególna okoliczność i będzie czarna sukienka i szpileczki w cekiny, a na długim rękawie sukienki będzie bransa, a w uszach duże kolczyki ... i fryzura będzie... i wszystkie szykany, a co?! ;)



I koniec tego dobrego, do sprzątania marsz!!!

wtorek, 16 grudnia 2014

Winowajcy

To wszystko przez nie... musiałam zdążyć, a było ich... nie czterdzieści i cztery, ale 75!!
Gdyby ktoś mnie pytał, to tak, uważam że jest kompletnym wariactwem godzenie się na taki projekt, no ale... wariat też człowiek...
Tak wyglądał mój śnieg w piecu i chwilę po wyjęciu, jeszcze cieplutki:




A tak prezentuje się w miejscu przeznaczenia. Szczególnie podoba mi się to zdjęcie z chłopakami w pasiastych fartuszkach... dlatego mimo iż talerzyki mało widoczne... nie odmówię sobie i Wam, Dziewczęta tej przyjemności ;) 

Zdjęcia dzięki uprzejmości Gothic Cafe:
 






 Miłej, mimo wszystko, przedświątecznej krzątaniny Wam życzę, ja już powoli wyhamowuję i też zajmę się świątecznymi aromatami i klimatami, ale może uda się jeszcze zajrzeć tutaj na moment...

poniedziałek, 27 października 2014

Dzban i coś jeszcze

 Dzbanek czekał długo na szkliwienie. Było wiele pomysłów i kilka przymiarek, aż w końcu... raz kozie śmierć... Szkliwo wysokotemperaturowe o wdzięcznej nazwie "mięta" nadało mu kolory.
Wypalony w 1250 stopniach więc żadnego przeciekania. Na jednym ze zdjęć widać jak ryzykownie położyłam szkliwa prawie do samego denka, więc tym bardziej jestem dumna że nie trzeba było zeskrobywać dzbanka i kubka z półki. Notatka na przyszłość: najwyższy czas zastanowić się nad zdobieniem spodu prac... muszę coś wymyślić żeby nie były takie łyse i "przaśne"...
Dzbanek jak zwykle z tułowickiej masy szamotowej, lepiony "z wałeczków" bez form.
Jestem zadowolona z tego kształtu, chociaż mogłabym jeszcze go dopracować... a ucho w kształcie kropli szczególnie mnie cieszy :)











jedna fota szczególnie dla 'dg' :-)


Z nowości jeszcze tyle, że udało mi się wreszcie skompletować zalążek jubilerskiego warsztaciku. Brakuje wciąż walcarki i porządnej wiertarki... ale powoli... dojdziemy i do tego ;) Na razie z wielką przyjemnością powracam do zabawy metalami. Poniżej pierwsze ukończone efekty tych zabaw - męskie bransoletki wykonane na zamówienie. Nic wielkiego, ale zapięcia zrobiłam ręcznie z miedzianej blachy i drutu. Oksydowane na czarno, przetarte i wypolerowane. Koraliki są z kokosa, drewna, jaspisów, granitów i barwionych matowych hematytów.





wtorek, 30 września 2014

Jesień

Jak na razie nas rozpieszcza. Ciepło, piękne światło, bajeczne kolory.
Zdjęcia: Kama Trojak
Potrawy: Gothic Cafe
Naczynia: Anna Bożewicz



poniedziałek, 22 września 2014

Euchenia w Malborku

Współpracuję już od pewnego czasu z restauracją Gothic Cafe, która mieści się w Malborku w murach krzyżackiego zamku... Niesamowite wnętrza, niezwykle klimatyczne miejsce, a swoje pasje kucharsko-restauratorskie rozwijają tam bardzo ciekawi ludzie (warto zajrzeć). Tym bardziej jest mi więc miło, że mogę dodać swoje trzy grosze do takiego pięknego przedsięwzięcia. Oto kilka moich prac w "środowisku naturalnym" i w obiektywie Kamy Trojak.
Post publikuję jeszcze raz, bo dostałam właśnie kilka nowych ładnych zdjęć, a podnoszenia samooceny nigdy za wiele ;D







niedziela, 7 września 2014

Kolory jesieni?

Chyba już tak, to ta pora. Zamówienie na zakładki do książek z imionami Wnuka i Jego Ukochanej złożyła mi niedawno pewna specjalna Klientka. Kolorystyki nie określiła no i proszę... samo się tak jesiennie zrobiło...
Literki wycinane ręcznie a jakże... z miedzi, mosiądzu i srebra. Połączone od "lewej" strony przylutowanymi srebrnymi ślimaczkami... jakby częściami łańcuszka, którego fragmenty widać na zdjęciach. wszystko wypolerowane i podrapane ostro różnymi szczotkami i papierami ściernymi... dydnadełka z lnianej przędzy... mam nadzieję, że Babcia będzie zadowolona ... i Wnuczęta też ;)






wtorek, 26 sierpnia 2014

Zapraszamy na warsztaty

Pozwolę sobie skopiować treść ogłoszenia o warsztatach, które zamieściła szkoła Ceramiq... oraz link do strony, gdzie można znaleźć więcej informacji...
Od siebie mogę dodać, że pracownia jest w centrum, więc dojazd całkiem niezły z różnych zakątków miasta. Oprócz dobrej lokalizacji ma też bardzo sympatyczną aurę dla miłych spotkań i twórczej pracy.
Serdecznie zapraszam :)

http://ceramiq.pl/eksperymenty-bizuteryjne-ceramika-metal-tekstylia.html
"Entuzjastów ceramicznej biżuterii zapraszamy do udziału w warsztatach. Będziemy wspólnie uczyć się i eksperymentować tworząc formy biżuteryjne z użyciem elementów ceramicznych z wykorzystaniu technik rękodzielniczych.

Zapisz się, jeśli chcesz nauczyć się podstaw albo poszukujesz źródeł inspiracji i sposobów na atrakcyjne wykorzystanie wykonanych przez siebie ceramicznych lub porcelanowych korali, zawieszek, wisiorów, guzików i innych elementów.

Podczas warsztatów będziemy oswajać uczestników z materiałami naturalnymi, tj. wełną, filcem, jedwabiem oraz metalami kolorowymi i szlachetnymi,  eksperymentować wykorzystując elementy makramy, filcowania, szycia, szydełkowania, haftu, metal-clay i niektórych technik jubilerskich.

Warsztaty organizowane przez Szkołę Ceramiki Ceramiq poprowadzi autorka bloga Euchenia http://euchenia.blogspot.com

W cenie warsztatu zawarte są wszystkie podstawowe materiały, w tym metale półszlachetne. Dodatkowo istnieje możliwość pracy w srebrze, za dodatkową opłatą.

Zaczynamy od 3 września 2014 r., spotkania w każdą środę od 17.30 do 20.30 w pracowni Ceramiq przy ul. Wilczej 18 Warszawa Śródmieście.

Cena warsztatów: 120 zł spotkanie 3 h lub 350 zł karnet 4 spotkań* Nr konta: 36 1140 2004 0000 3302 3031 7920

Zapisy przyjmujemy pod nr telefonu 603.243.006 lub przez formularz kontaktowy. Składając zamówienia przez sklep internetowy nabywasz prawo do jednorazowego udziału w warsztatach, dla siebie lub innej osoby, w promocyjnej cenie 87 zł. Promocja obowiązuje do 24 września 2014 r.

*Karnet do wykorzystania w ciągu 30 dni."