niedziela, 19 lipca 2015

Zapach farby drukarskiej

Nowoczesne czytniki i e-booki to wspaniałe wynalazki, ale jest kilka takich przyjemności w czytaniu tradycyjnych książek, których nigdy nie będą w stanie imitować. Dla mnie czytanie to coś w rodzaju rytuału, który zaczynam odprawiać w księgarni. Muszę mieć trochę czasu... pochodzić między półkami, wypatrywać, przyglądać się. Podchodzę i bezgłośnie się witam... no pokaż się... Ważę w dłoni, dotykam okładkę... Otwieram gdzieś na chybił-trafił i czytam kilka stron ... I ten zapach!! Nic nie jest w stanie równać się z zapachem farby drukarskiej. Wiecie, że nawet są perfumy o takim zapachu dostępne już w Polsce? W świecie perfum, jak w wielu innych dziedzinach ludzie doszli do wniosku, że wszystko już było, więc w poszukiwaniu nowych kompozycji zabrnęliśmy tam, gdzie można sprawić sobie flakonik zapachu kurzu na półce ;)

Cieszę się, że nie tylko ja lubię czytać "analogowe" książki. Cieszą mnie takie zamówienia, gdy mogę do czyjegoś czytelniczego rytuału dodać jakąś własną nutkę.

Zakładki do książek: piórka wycięte z miedzianej blaszki, łańcuszki, czerwony koral, cytrynowy jadeit i lapis lazuli.







sobota, 11 lipca 2015

Siostry z Archeo ;)

Magda z Koleżanką jadą daleko szukać skarbów na pustyni. Na tej pustyni moje chatki będą im przypominały o polskich zielonych łąkach. Już dzisiaj opowiadałam komuś jak uwielbiam takie zamówienia. Mam nadzieję, że przyniosą im szczęście te drobiazgi.




... a po burzy spokój...

 yhy... jasne... chyba że ktoś przekombinuje ... albo niedokombinuje...
coś mi się koncepcja zapięcia nie udała ;D więc tak pokazuję nieśmiało "pod stołem" bo jeszcze będę pracować nad nią... ale to już w przyszłym tygodniu... a nie mogłam się po prostu doczekać kiedy ją zobaczę poskładaną
alpaka, podbita na kowadełku, podrapana, miejscami oksydowana i wypolerowana, oraz szaleństwo tęczowe mineralne: jadeity, korale, agaty, lapis lazuli :)





sobota, 4 lipca 2015

Burza

Burzę ujarzmić i zakuć... w cargę :)
Często kiedy chodzi za mną jakaś nowa praca, nie wiem o czym myśl jest najpierw... co z czego gdzieś się wykluło... Podziwiam ostatnio prace pewnego polskiego projektanta, który farbuje bawełniane dzianiny i szyje z nich koszulki, bluzy, sukienki... nie wiem czy chciałby takiej reklamy i sklep w którym go znalazłam nie podoba mi się, więc tutaj linka nie wstawię, ale jeśli ktoś chce, niech pyta - udostępnię.
Sukienka jak burzowe niebo potrzebowała dodatku jakiegoś fajnego... oto on:







Ten wzorek kojarzy mi się też trochę magicznie z triquetrą taką ozdobną i to wszystko z tą burzą tak mi się jakoś ładnie... komponuje...

czwartek, 18 czerwca 2015

Magia druku

Będę się chwalić znowu ;)
Różne moje talerzyki miały przyjemność wystąpić jako tło dla absolutnie przepięknie zaaranżowanych potraw w książce Bogdana Gałązki "Smak Gothicu". Wczoraj dostałam własny egzemplarz. Będę gotować i próbować...  i tym bardziej mi miło, że kibicuję czynnie temu przedsięwzięciu od samego początku. Zachęcam też by zajrzeć do książki i żeby zajrzeć do Gothic Cafe w Malborku, bo Bodzio oprócz tego że jest moim przyjacielem od chyba 30 lat, to jeszcze wielkim pasjonatem gotowania, naprawdę świetnym fachowcem w swojej profesji i na dodatek niezwykle przyjemnym w kontaktach i charyzmatycznym człowiekiem.
A teraz kilka stron...







niedziela, 14 czerwca 2015

miedź i brąz

Jeszcze jedna miseczka i chociaż podobna do poprzednich, to pokażę ją :) bo wyszła naprawdę niezwykła. Wypalona jest w technice raku, a dodatkowo w środku widać zredukowaną pięknie miedź. Oprawa z brązu i lniane sznureczki podkreślają, mam nadzieję, jej niezwykły charakter.





Wczoraj na Warszawskich Spotkaniach Ceramicznych można było ją obejrzeć w naturze, a nawet pomacać i poprzymierzać :)



A po upalnym dniu, równie upalny wieczór...